Wakacje w szkole? Maluchy to lubią!

Ucznio­wie kla­sy 1a i 1b spę­dzi­li ostat­nie waka­cyj­ne dni w szko­le na zaję­cia­ch adap­ta­cyj­ny­ch. Jesz­cze rok szkol­ny ofi­cjal­nie się nie zaczął, a oni już wkro­czy­li na szlak szkol­ny­ch przy­gód. 31 sierp­nia dzie­ci z kla­sy 1a wraz ze swo­ją wycho­waw­czy­nią p. Iwo­ną Szu­law­ską  wyru­szy­ły w rejs po przy­go­dę w zdo­by­wa­niu wie­dzy. Dzień póź­niej z misiem o małym rozum­ku spo­tka­ły się dzie­ci z kla­sy 1b ze swo­ją wycho­waw­czy­nią — panią Anną Maj­szyk. Rodzi­ce w tym cza­sie mogli obser­wo­wać zaję­cia lub prze­by­wać w sali obok przy cie­ście, kawie i her­ba­cie. W cza­sie spo­tka­nie odby­ły się zaję­cia inte­gra­cyj­ne, pod­czas któ­ry­ch dzie­ci poprzez poda­wa­nie pił­ki zapa­mię­ty­wa­ły swo­je imio­na, a w cza­sie pio­sen­ki wita­ły się, przy­bi­ja­jąc ze sobą „piąt­kę”. Dzie­ci wraz z  wycho­waw­czy­nią zamie­ni­ły się tak­że w mary­na­rzy i śpie­wa­ły pio­sen­kę o morzu. Wyko­na­ły pra­cę pla­stycz­ną pt. „Moja łód­ka”, któ­rą  w wyobraź­ni mia­ły popły­nąć w wyma­rzo­ne miej­sce. A były to cie­ka­we miej­sca: wyspa pira­tów, dom bab­ci nad morzem, wyspa skar­bów, wyspa, któ­rej nie ma na mapie, wyspa peł­na fry­tek oraz wyspa, na któ­rej moż­na gwiz­dać. Odbył się rów­nież spa­cer po szko­le. Na zakoń­cze­nie zajęć dzie­ci mia­ły trud­ne zada­nie, musia­ły roz­wią­zać zagad­ki słow­ne doty­czą­ce zawo­dów. Pew­ne trud­no­ści mia­ły przy roz­szy­fro­wa­niu zagad­ki o mary­na­rzu, ale już następ­ne odga­dły śpie­wa­ją­co, nawet tę doty­czą­ca arche­olo­ga. Dzie­ci na poże­gna­nie otrzy­ma­ły liza­ki peł­ne wita­min oraz poprzez uści­sk dło­ni z wycho­waw­czy­nią podzię­ko­wa­ły za wspól­nie spę­dzo­ny czas. Od ponie­dział­ku — CAŁA NAPRZÓD KU WIELKIEJ PRZYGODZIE!